Aby uniknąć wypalenia, trzeba dbać o swój organizm przynajmniej tak, jak dba się o średnio lubianego psa: regularnie karmić, wyprowadzać na spacer i czasem pogłaskać – tak mówią eksperci.

Czy zdarzyło się nam, że po prostu mieliśmy dość swojej pracy? Jest to na tyle typowe zachowanie, ale do czasu kiedy dołek psychiczny, w który wpadliśmy nie okaże się na tyle głęboki, że bez pomocy z zewnątrz nie wyjdziemy z niego. Wypalenie zawodowe występuje najczęściej w zawodach, które wymagają kontaktów z ludźmi. Osoba zajmująca się na przykład sprzedażą, może być przekonana mniej lub bardziej do oferowanego produktu i zajęcia, które wykonuje. Z ostatnich badań wynika, że im mniej wierzymy w to co oferujemy, można powiedzieć bardziej udajemy, tym szybciej możemy się wypalić. Powodem tego może być brak umiejętności panowania nad swoimi emocjami. Nie pomagają nam też wysokie aspiracje i pracoholizm.

Niedługo minie dziewiętnaście lat mojej pracy w zawodzie agenta ubezpieczeniowego a ja nadal chcę robić to co robię. Przeszedłem różne etapy. Lepsze i gorsze dni. Spotykałem miłych i mniej przyjaznym ludzi. Jednak nadal czuję potrzebę dotarcia do jak największej liczby osób z przesłaniem, aby każdy z nas zadbał o swoje bezpieczeństwo finansowe. Przecież, gdy będziemy przygotowani na różnego rodzaju potknięcia to po prostu lepiej sobie z nimi poradzimy.

Siłą sprawczą i mobilizującą są zadowoleni klienci, którzy dzięki mojej nieustępliwości zdecydowali się kiedyś na ubezpieczenie a teraz ich dzieci kończą studia za oszczędności, które pomogłem im zgromadzić. Wiem też co oznaczają pieniądze otrzymane w momencie diagnozy raka, które niejednokrotnie mogłem przekazać w tym trudnym momencie. Widziałem też zaskoczenie w oczach osób, które otrzymywały gotówkę po śmierci bliskiej osoby, a nie sądziły, że miała ona polisę. Część osób jeszcze osiemnaście lat temu nie wierzyła, że firma wypłaci z tytułu śmierci aż dwadzieścia tysięcy zł, gdzie standardowa suma ubezpieczenia wynosiła wtedy cztery tysiące złotych.

Praca to nie tylko zarabianie na powszedni chleb, świadomość, że to co robimy pomaga też innym, znacznie obniża ryzyko wypalenia. Ja po prostu lubię ludzi. Stawiam też przed sobą nowe wyzwania.

Adam Stefański

16.06.2017r