Kupno ubezpieczenia na życie przez osobę, która przeżyła raka pomimo wielkiej chęci z jej strony jest mało prawdopodobne. Takie właśnie opinie można usłyszeć od rozżalonych osób, które próbowały to zrobić.

Pamiętajmy firma ubezpieczeniowa to instytucja komercyjna, ubezpieczenie to towar, osoby ubezpieczone to klienci, a w biznesie ważny jest rachunek ekonomiczny. Może jest to trudne do zaakceptowania, ale należy o tym pamiętać. Jeżeli sami prowadzimy działalność gospodarczą to nie podejmujemy działań, które przynoszą straty, gdyż doprowadzi to nas do bankructwa.

Firma ubezpieczeniowa analizując ryzyko ubezpieczenia osoby, która chorowała, bądź choruje na nowotwór może ocenić, że jest ono zbyt duże i nie zdecyduje się na zawarcie umowy.

Warto pamiętać, że każde świadczenie ubezpieczeniowe wypłacane jest ze składek, które wpłacają wszystkie osoby ubezpieczone. Można też powiedzieć, że osoby, które należą do grupy „szczęściarzy” to znaczy tych, którym nic się nie przydarzyło finansują odszkodowania „pechowcom”, tym którzy zachorowali lub ulegli wypadkowi. Ubezpieczyciel musi tak wycenić swoją usługę, aby nie ponieść straty. Jest to też powodem nie przyjmowania do ubezpieczenia osób, gdzie zachodzi duże ryzyko szybkiej wypłaty odszkodowania.

W opinii wielu lekarzy  po 5 latach od wyleczenia raka prawdopodobieństwo śmierci można uznać za takie samo, jak w przypadku osoby całkowicie zdrowej. Należy jednak pogodzić się z tym, że rozpatrywanie wniosku o ubezpieczenie takiej osoby może trwać dużo dłużej niż osoby zdrowej. Sam fakt przyjmowania tych wniosków do oceny ryzyka a nie odrzucanie już na samym początku może świadczyć o dobrej woli firmy ubezpieczeniowej. Każdorazowo konieczne jest indywidualne sprawdzenie historii choroby, dokumentacji medycznej i dodatkowe badania medyczne. Niestety zawsze trzeba brać pod uwagę odmowę zawarcia ubezpieczenia.

Ubezpieczenie jest to produkt niestety nienamacalny, oparty w dużej mierze na zaufaniu, to obietnica wypłaty świadczenia w przypadku zajścia określonego zdarzenia. Dlatego firmy ubezpieczeniowe robią wszystko, aby nie zawieść swoich klientów. W interesie ubezpieczonych pilnują, aby koszt ryzyka a co za tym idzie wysokość składki były właściwie skalkulowane. Mówiąc kolokwialnie, polisę na życie kupujemy zdrowiem a nie pieniędzmi.

Pamiętajmy podstawowa korzyść  dla klienta z posiadania takiego ubezpieczenia polega na tym, że ryzyko z tym związane za odpowiednią składkę przejmuje firma. Dzięki temu ubezpieczony może spać spokojnie. Mówimy, że kupił sobie „święty spokój”.

Kupno polisy przez osobę, która przeszła poważną chorobę nie jest łatwe. Osoba młoda i zdrowa zawsze zapłaci niższą składkę i ma pewność ubezpieczenia. Dlatego warto jest podjąć decyzję o ubezpieczeniu jak najszybciej, aby mieć ochronę w przypadku diagnozy raka.

Adam Stefański

26.06.2017r