Żyjemy z dnia na dzień, brak edukacji finansowej powoduje, że nie jesteśmy nauczeni oszczędzania i pomnażania pieniędzy. Uczymy się jak pracować za pieniądze a nie uczymy się co zrobić, aby pieniądze pracowały dla nas.

Wysokość zarobków nie ma wpływu na to jaką jesteśmy osobą. Nasze zachowanie i nawyki bardzo często pozostają bez zmian. Podejmując decyzję o oszczędzaniu podchodzimy do niej w sposób mało efektywny i nie zobowiązujący. Gdy przychodzi pensja w pierwszej kolejności opłacamy wszystkie rachunki a to co zostanie odkładamy. Jeśli jest to mała kwota to po prostu rezygnujemy z nastawieniem, że w następnym miesiącu odłożymy dwa razy więcej pieniędzy. Lepszym rozwiązaniem będzie - niezależnie od tego ile chcemy odkładać – traktowanie oszczędności jako rachunek do opłacenia. Tak naprawdę nie chodzi tylko o zdobycie pieniędzy tylko o większą dyscyplinę wobec nich.

Gdy porównujemy się z bardziej rozwiniętymi, dojrzałymi rynkami finansowymi można dostrzec pewne różnice. Nasz rynek jest inny kapitałowo, kulturowo, społecznie. Warto byłoby, aby niektóre dobre wzorce kopiować w Polsce. Postawienie na edukację finansową, większe zaufanie do sektora finansowego to tylko jedne z elementów tej strategii. Według badań uprzywilejowaną pozycję w edukacji ekonomicznej, oraz naszych priorytetach ma rodzina. To z domu rodzinnego wynoszone są wzorce zachowań. Być może dlatego bardziej koncentrujemy się też na bezpieczeństwie rodziny. Odmiennie niż Amerykanie, którzy skupiają się głównie na sobie i swojej przyszłości. Nam zależy na możliwości pokrycia niespodziewanych wydatków w przypadku choroby, a Amerykanin będzie dążył do utrzymania swojego poziomu życia na emeryturze.

Niestety nie potrafimy zbyt dobrze operować dostępnymi produktami finansowymi. Potwierdzeniem tego może być fakt, że większość z nas uważa lokatę bankową jako najlepszy sposób inwestowania pieniędzy na przyszłość. Oczekujemy gwarancji od państwa, dlatego bardziej nam odpowiada ZUS jako gwarant naszych składek i emerytur.

Tylko co trzeci Polak rozumie korzyści z posiadania polisy na życie. Jest to bardzo mało porównując do krajów zachodnich, gdzie odsetek ten jest dużo wyższy.

Większość tych co posiada już polisę na życie jest pewna, że w przypadku choroby lub śmierci otrzyma określone świadczenie. Ciekawostką jest to, że ci, którzy nie posiadają takiego ubezpieczenia w większości mają obawy co do wiarygodności wypłaty odszkodowania.

Jeśli chodzi o działania jakie podejmujemy, aby poprawić nasze finanse to często kończą się one już na etapie planowania. Koncentrujemy się na szacowaniu, obmyślaniu, analizowaniu i nic poza tym. Nieliczni spotykają się w tym celu z doradcą, aby przygotować taki plan i przejść do jego realizacji.

Czy to w naszym kraju, czy też na zachodzie ubezpieczenia na życie są kupowane bezpośrednio u agenta. Może to świadczyć o tym, jak ogromną rolę na rynku ubezpieczeń odgrywają profesjonaliści. Ich właściwe przygotowanie i wiedza może wpłynąć na podniesienie standardów całej branży.

Pokazuje to, że w Polsce jest silna potrzeba zwiększenia świadomości i wagi zabezpieczeń emerytalnych. Należy podkreślić jak ważna jest edukacja w tym zakresie. Kluczowa rola w dotarciu z tą wiedzą przypada w dużej mierze dla doradców finansowych i agentów ubezpieczeniowych. Z ich pomocy korzysta coraz więcej osób.

 

Adam Stefański

02.08.2017r