Większość z nas zetknęła się z ubezpieczeniami grupowymi. W każdym urzędzie, w szkole, w firmie prywatnej a nawet w banku przy kredycie, funkcjonują ubezpieczenia grupowe. W niektórych firmach ubezpieczenie może stanowić rodzaj programu lojalnościowego.

Składka opłacana jest na trzy różne sposoby:

  • przez pracownika, pracodawca jako ubezpieczający pomniejsza wynagrodzenie pracownika o składkę na ubezpieczenie i przekazuje ją na konto zakładu ubezpieczeń
  • przez pracodawcę, pracownik musi zapłacić od tej składki ZUS i podatek dochodowy. Dla pracodawcy, szczególnie małej firmy, to ciekawy element przyciągający najlepszych pracowników.
  • pracodawca i pracownik opłacają składkę w określonych proporcjach.

Pozapłacowe elementy wynagrodzenia, właśnie takie jak ubezpieczenie na życie, największym powodzeniem cieszą się wśród studentów (90 proc.) i osób pracujących na podstawie umów cywilnoprawnych (50 proc.).

Koszt takiego ubezpieczenia a co za tym idzie wysokość składki zależy od liczebności grupy, wykonywanego zawodu, wieku pracowników no i oczywiście sumy ubezpieczenia oraz zakresu ochrony.

Masowa w naszym kraju umowa dodatkowa od RYZYKA ŚMIERCI RODZICA LUB RODZICA MAŁŻONKA znana jest tylko u nas. Rynki europy zachodniej już dawno przestały proponować tego typu rozwiązania swoim klientom. Po prostu takie ubezpieczenie nie spełnia  swojej roli, gdzie przecież chodzi o zabezpieczenie BIEŻĄCYCH POTRZEB rodziny w przypadku śmierci bądź choroby osoby na barkach której ciążą te obowiązki.  Jest to też jedno z droższych ryzyk, 1 tys. zł sumy ubezpieczenia może kosztować ok. 10 zł miesięcznie. W tej samej grupówce ubezpieczenie od zachorowania na nowotwór złośliwy przy sumie ubezpieczenia 15 tys. zł wyceniane jest na ok. 9 zł miesięcznie (średni wiek przykładowej grupy to ok. 45 lat).

Wśród ogółu ubezpieczonych panuje jednak przekonanie, że jest to stosunkowo łatwo dostępne, bez skomplikowanych procedur, tanie ubezpieczenie. Wystarczy przecież tylko wypełnić deklarację i zgodę na potrącanie składki a resztę załatwia księgowa w zakładzie pracy. Na pierwszy rzut oka są to duże plusy. Spora część osób kierująca się składką wybiera polisę grupową a nie indywidualną.

Analizując to bardziej szczegółowo, od razu zauważymy coś dziwnego. Wypełniając deklarację przystąpienia do ubezpieczenia grupowego, nikt nas nie pyta o stan zdrowia a składkę mamy dużo niższą jak w ubezpieczeniu indywidualnym, gdzie musimy odpowiedzieć na szczegółowe pytania dotyczące naszego zdrowia, nałogów, ryzykownego hobby, itd. Najważniejsza różnica między tymi umowami to czas na jaki zostały zawarte. Grupówka zawierana jest na rok. Po tym okresie towarzystwo może ją przedłużyć na dotychczasowych warunkach, zaproponować zmianę zakresu lub podwyższenie składki. Wszystko zależy od tego ile i jakich świadczeń zostało wypłaconych w tej grupie na przestrzeni ostatniego roku. Jeżeli do ubezpieczenia przystąpi dużo pań będących np. w ciąży, które po wypłacie świadczenia zrezygnują z ubezpieczenia to zakład ubezpieczeń analizując zmniejszony stan osobowy i ilość wypłat zaproponuje i to znaczne podwyższenie składki dla pozostałych osób.

W przypadku zmiany pracodawcy mamy prawo do indywidualnej kontynuacji ubezpieczenia. Zazwyczaj zakres i wysokość składki różnią się i to znacząco od dotychczasowych warunków. Osoby młode najprawdopodobniej zdziwią się, że przy kontynuacji polisy grupowej zapłacą niższe składki. Tak to jest, w grupówce płacili też za starszych kolegów i koleżanki. Dlatego takie ubezpieczenie może bardziej opłacać się osobom starszym.

W naszym społeczeństwie głównym kryterium wyboru ubezpieczenia jest wysokość składki. Mało kto analizuje Ogólne Warunki Ubezpieczenia (OWU), gdzie roi się od wykluczeń odpowiedzialności. Np. częsty zapis dotyczy stanów chorobowych rozpoznanych przed przystąpieniem do ubezpieczenia, gdzie wyraźnie jest napisane, że zakład ubezpieczeń jest wolny od odpowiedzialności w tym przypadku. Okresy karencji, lub niezrozumiałe definicje, itp. mogą wprowadzać różnego rodzaju nieporozumienia. W efekcie, pracownicy są zawiedzeni i czują się oszukani, że firma odmawia wypłaty odszkodowania. Twierdzą oni, że nie zostali wcześniej o tym poinformowani.

Głównym celem polisy jest zapewnienie bezpieczeństwa finansowego dla rodziny w przypadku śmierci, poważnej choroby bądź wypadku. Sumy ubezpieczenia powinny być jak najwyższe, gdyż mają to być pieniądze na wiele lat. Niestety często jest inaczej. Można powiedzieć, że KLIENCI UDAJĄ, ŻE MAJĄ UBEZPIECZENIE I ŚPIĄ SPOKOJNIE, a firmy ubezpieczeniowe ubezpieczając na te niewielkie pieniądze nie uświadamiają ich, że tak naprawdę niskie sumy ubezpieczenia niczego nie załatwią w przypadku śmierci bądź choroby.

Analizując polisy grupowe można zauważyć, że wysokość świadczenia w przypadku poważnych zachorowań jest na poziomie kilku, rzadziej kilkunastu tysięcy złotych. Tak naprawdę w takiej sytuacji często jest potrzebne kilkadziesiąt bądź kilkaset tysięcy złotych. W naszym kraju co roku umiera około 30 tys. chorych na raka tylko dlatego, że nie stać ich było na innowacyjną terapię. To tak jakbyśmy każdego dnia przez cały rok mieli katastrofę samolotu, w której wszyscy pasażerowie zginęli.  

Podsumowując, polisy grupowe nie są alternatywą dla polis indywidualnych. Są natomiast bardzo dobrym uzupełnieniem zwłaszcza w zakresie świadczeń wypadkowych.

Adam Stefański

18.08.2017r