Wykonujesz rutynowe badania lekarskie a wynik, który otrzymujesz zwala Cię z nóg. Przecież tego nie planowałeś a jednak tak się stało. Wiemy, że cały czas w naszym otoczeniu śmierć i choroby są obecne. Nie lubimy jednak o tym myśleć. Nie wierzymy, że do nas też może ona zapukać. Jest to problem wielu rodzin i osieroconych dzieci. 

A my wieczni optymiści jesteśmy przekonani, że w naszym przypadku będzie inaczej.

Jeżeli do tej pory nie konsultowałeś się z doradcą ubezpieczeniowym lub prawnikiem jakie w Twoim przypadku mogą być tego konsekwencje, skąd wziąć pieniądze w razie choroby? jak będzie wyglądało dziedziczenie? kto spłaci kredyty? może to oznaczać, że nie bierzesz tych rzeczy pod uwagę. Z niewiedzy bądź  świadomie nie chcesz o tym myśleć i rozmawiać. Wypierasz to ze swojej świadomości, nie powiem, że się z tym zgadzam, ale to rozumiem. Tak już jesteśmy skonstruowani.

Zastanawiające jest to, że z reguły masz dużo, dobrze brzmiących wytłumaczeń. Przecież kilkanaście lat temu wykupiłeś polisę ubezpieczeniową w pracy i pamiętasz jak agent mówił, że jest dobra i pokryje wszystkie Twoje zobowiązania. A co robiłeś z tą polisą przez te kilkanaście lat? Czy pamiętasz od czego jesteś ubezpieczony? Rozumiem, że w Twoim życiu przez te lata nic się nie zmieniło?

Przecież nawet jeśli nie jesteś ogrodnikiem wiesz, że kwiaty na balkonie trzeba podlewać, pielęgnować. Tak samo jest z polisą, niepielęgnowana „usycha”, traci swój podstawowy cel, którym jest zabezpieczenie TWOICH BIEŻĄCYCH POTRZEB. A Ty nie chcesz o tym myśleć, rozmawiać, odpowiada Ci stan pierwotny.  Rozejrzyj się dookoła, ile się zmieniło, dzieci już urosły bądź dopiero się urodziły. Jesteś w innym miejscu swojego życia, masz teraz inne potrzeby i możliwości.

Nikt jeszcze nie wymyślił tańszego sposobu zabezpieczenia finansowego jak polisa ubezpieczeniowa. Jeżeli nie masz odłożonych pieniędzy na tzw. „czarną godzinę” to ubezpieczenie jest najbardziej skutecznym i racjonalnym lekarstwem na te problemy.

ZOBACZ: Masz przykładowo 30 lat, chcąc ubezpieczyć się na pół miliona złotych będziesz płacił 320 zł miesięcznie. Ta kwota ma wystarczyć Twojej rodzinie na utrzymanie dotychczasowego poziomu życia przez wiele lat. Możesz powiedzieć, że 320 zł miesięcznie to dużo pieniędzy. Spójrz na to z innej perspektywy. Ile kosztuje Ciebie ubezpieczenie samochodu, mieszkania lub domu? Ile wydajesz miesięcznie na inne, czasami zbędne rzeczy? Podana składka jest połączona z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym. W Twoim przypadku po 20 latach nazbiera się na tej polisie prawie tyle co wpłaciłeś.

SPÓJRZ: 320 zł miesięcznie przy   średniorocznym zysku na poziomie 4% przez 20 lat wpłacisz ok. 77 tys. zł a ponad 71 tys. zł jest na Twoim koncie, możesz z nimi zrobić co chcesz.  Jeżeli ta składka jest dla Ciebie zbyt duża to zmniejsz ją. Masz większe potrzeby to odpowiednio ją powiększ.

Jeżeli przyjdzie Ci do głowy wcześniejsze opuszczenie „ziemskiego padołu”, mniej zapłacisz a odszkodowanie i tak dostaną Twoi najbliżsi, pół miliona będzie dla nich. Słyszę czasami, że jeszcze mam czas, przecież jestem młody, a średnia życia to prawie 80 lat. Ale co to oznacza? Co czwarty z nas dożyje sędziwego wieku, ale pozostali tego nie doczekają. Może w wieku 55, 60, 40, a może 30 lat, nikt nie wie. Czasami jesteśmy niepoprawnymi optymistami, lubimy chełpić się sukcesami, dziećmi, posiadanym majątkiem.  Myślimy, że zawsze będziemy zdrowi, piękni i bogaci. W żadnym razie nikt z nas nie uniknie przeznaczenia, wcześniej czy później każdy z nas nie wyjdzie z tego żywy. Wiesz o tym doskonale, umieralność przecież wynosi 100%.

Adam Stefański

18.09.2017r