Testament - instrument prawny znany już w starożytnym Rzymie w V w p. n. e.. Należał do najważniejszych i najlepiej opracowanych osiągnięć prawa rzymskiego. Stanowił tak znamienny akt, że wola spadkodawcy w nim zawarta nie mogła być poddana wątpliwościom.

Być może dlatego możemy do tej pory podziwiać wiele zabytków z tej epoki, budowli, dzieł sztuki. Dobra te były przekazywane następnym pokoleniom w zaplanowany sposób. Każdy z nas zdaje sobie sprawę, że to co  posiadamy wymaga troski, dbałości właścicielskiej. Nie na darmo mówi się, że „pańskie oko konia tuczy”.

Patrząc na to z dzisiejszej perspektywy możemy zauważyć, że pomimo upływu lat testament jest nadal bardzo znaczącym instrumentem prawnym. To prosty (pod warunkiem, że zrobiony właściwie) sposób przekazania schedy. Co ważne plan zrobiony za życia, ale mówiący w jaki sposób prawa i obowiązki przejmą nasi następcy. Testament jest bardzo uniwersalnym narzędziem, m.in. poprzez zapisy możemy wskazać szczegółowo co komu przypadnie. Rodzą one obowiązek rozliczenia się. Dodatkowo możemy obwarować je warunkami, określając kiedy i w jaki sposób mają być one wykonane. Poprzez polecenia możemy zobowiązać zapisobiorcę  do podjęcia określonego działania.

Dlaczego jest to tak ważne? Dlaczego już Rzymianie w czasach wczesnej republiki przykładali do tego typu przekazania majątku tak dużą wagę?

Byli oni bardzo racjonalni. Zdawali sobie sprawę z tego, że majątek, na który pracowało ciężko niejedno pokolenie powinien trafić we właściwe ręce. Tylko taka osoba będzie umiała go nie tylko nie zmarnować, ale też pomnożyć, zapewniając komfort życia sobie, swoim bliskim a dalej następnym pokoleniom. 

Czym różnią się dzisiejsze czasy? Czy jesteśmy mniej racjonalni niż mieszkańcy starożytnego Rzymu?

Ustawodawca stworzył dwie możliwości dziedziczenia: dziedziczenie ustawowe i dziedziczenie testamentowe. W dziedziczeniu ustawowym to państwo ustaliło w jaki sposób i dla kogo ma przypaść scheda po nas. W  niektórych sytuacjach być może będzie to dobre rozwiązanie, ale czy zawsze? Czy ktoś może wiedzieć lepiej od nas co jest dla nas najlepsze? A jak podzielić dobra niepodzielne, np. dom lub mieszkanie? Czy dobrym rozwiązaniem jest współwłasność na każdym składniku majątku?

Rozważmy to na przykładach. W przypadku dziedziczenia ustawowego w bezdzietnym małżeństwie do spadku powołany będzie małżonek wraz z rodzicami zmarłego. Czy ten układ długo przetrwa w przyjacielskiej atmosferze?   Być może, ale gdy pojawi się nowy partner, gdy wdowa bądź wdowiec będą chcieli ułożyć od nowa swoje życie może okazać się, że relacje z byłymi teściami pogorszą się i zwrócą się oni o spłatę swojej części spadku.

A co w sytuacji, gdy będzie to związek nieformalny (konkubinat)? W prawie polskim partnerzy nie dziedziczą po sobie z ustawy. Oznacza to, że pozostający przy życiu partner lub partnerka może być pozbawiony majątku, na który przez wiele lat wspólnie pracowali. Nawet, gdy spiszą testamenty to dla ustawodawcy są osobami obcymi. Ustawa od spadków i darowizn reguluje jakimi podatkami obciążone są te czynności w zależności od tego, w której grupie podatkowej jest nabywca. Osoby obce to III grupa podatkowa, kwota wolna od podatku to 4 902 zł. Gdy wartość spadku jest wyższa niż 20 556 zł podatek wynosi 2 877 zł 90 gr. i 20% od nadwyżki ponad  20 556 zł. Jeżeli w skład spadku weszło mieszkanie o wartości 400 tys. zł to podatek do zapłacenia wyniesie prawie 79 tys. zł. Kwotę tą należy uiścić w ciągu 14 dni od momentu otrzymania decyzji wydanej przez Naczelnika Urzędu Skarbowego.  I tu jak to często bywa okazuje się, że nie dysponujemy oszczędnościami, które możemy przeznaczyć na ten cel. W tej sytuacji bezapelacyjnie najlepszym rozwiązaniem uzupełniającym testament będzie polisa ubezpieczeniowa z sumą ubezpieczenia nie mniejszą niż wysokość podatku. Jest to jedyny instrument finansowy, w którym otrzymane pieniądze nie tworzą masy spadkowej a co za tym idzie są też zwolnione z podatku od spadków i darowizn. W tej sytuacji nie ma też znaczenia do, której grupy podatkowej należy uposażony do świadczenia z polisy. Okazuje się, że w prosty sposób, zgodnie z prawem możemy pozyskać gotówkę służącą do ewentualnych rozliczeń, zapłacenia podatków, spłaty zachowków, itp.

Czy dobrym rozwiązaniem jest, gdy spadku powołane są małoletnie dzieci? Kodeks rodzinny i opiekuńczy nakłada na rodzica bądź opiekuna prawnego określone obowiązki dotyczące zarządu majątkiem małoletniego dziecka. Znowelizowane przepisy zaostrzają nadzór sądu nad sprawowaniem opieki nad majątkiem dziecka przez rodziców. Dopuszczają nawet taką możliwość, że sąd będzie mógł ustalić, jakiej wartości rozporządzenia ruchomościami, pieniędzmi, papierami wartościowymi będą mogli rodzice lub dziecko dokonywać w każdym roku bez zezwolenia sądu, który wydzieli im taką sumę. Ustawodawcy chodzi o to, aby przeciwdziałać uszczupleniu majątku dziecka podczas zarządzania nim przez rodziców bądź jednego z nich. Należy pamiętać, że rodzice w ramach tego zarządu sprawują jedynie tzw. zwykły zarząd, czyli nie mogą dokonywać czynności przekraczających go. Na przykład rodzice mają prawo pobierać czynsz od osoby, która wynajmuje mieszkanie odziedziczone przez dziecko, natomiast nie wolno im tego mieszkania sprzedać, podarować albo obciążyć zobowiązaniami wynikającymi z hipoteki lub pożyczki.

Na dokonanie czynności przekraczających zwykły zarząd powinien wyrazić zgodę sąd opiekuńczy na wniosek rodziców, którzy chcą je wykonać. Rodzice nie mogą również bez zgody sądu opiekuńczego wyrażać zgody na to, aby dziecko samo dokonało czynności przekraczających zwykły zarząd swoim majątkiem. Będą one po prostu nieważne!

Jeżeli do spadku wchodzi firma to jak przegłosować jakąkolwiek uchwałę na zebraniu wspólników, gdy dziecko ma pakiet większościowy? A kredyt obrotowy, to w tym przypadku nic innego jak obciążenie majątku dziecka zobowiązaniem. Jak długo może przetrwać na rynku taka firma?

Świadome, zaplanowane przekazywanie schedy to sposób na uniknięcie konfliktów rodzinnych. Uczmy się na dobrych wzorcach. Wielkie fortuny są wynikiem pracy wielu pokoleń. Testament jest pozostawioną przez nas darowizną dla tych, którzy byli dla nas najbliżsi. Na pewno lepiej jest kierować się planem i określoną strategią niż zdawać się na ślepy los. Zróbmy wszystko, aby ci co zostaną nie musieli zmierzyć się z pozostawionym przez nas bagnem zaniedbań.

Adam Stefański

05.03.2018r