W praktyce obrotu umowa ubezpieczenia na życie wykorzystywana jest niejednokrotnie jako zabezpieczenie kredytu, a w szczególności kredytu hipotecznego na zakup mieszkania lub domu.

 

Umowa taka najczęściej ma formę ubezpieczenia grupowego w którym jako ubezpieczający występuje bank, a ubezpieczonymi są poszczególni kredytobiorcy. Wypadkiem ubezpieczeniowym jest śmierć ubezpieczonego, a także ewentualnie inne zdarzenia, które mogą powodować utrudnienia w spłacaniu kredytu, jak np. niezdolność do pracy powstała wskutek nieszczęśliwego wypadku lub ciężkiego zachorowania. Wypłata przez ubezpieczyciela świadczenia należnego w razie zajścia wypadku pomniejsza zadłużenie z tytułu kredytu.

 

Pomimo rozpowszechnienia w praktyce, stosowanie umowy ubezpieczenia na życie jako sposobu zabezpieczenia wierzytelności napotyka na szereg problemów związanych z tym, że konstrukcja ta z założenia nie jest dostosowana do pełnienia funkcji zabezpieczającej.

 

Zauważyć należy, że w tego typu umowach często pomijana jest weryfikacja ryzyka ubezpieczeniowego z uwagi na stan zdrowia osoby ubezpieczanej. Może to prowadzić do sytuacji, w której w ogóle nie zostanie ona objęta ochroną ubezpieczeniową. Decydując się na coś takiego musimy zdawać sobie sprawę z tego, że weryfikacja stanu zdrowia nastąpi, ale  dopiero po zajściu wypadku określonego w umowie ubezpieczenia. Będzie ona dotyczyła również okresu sprzed objęcia ubezpieczeniem. Taka postawa ubezpieczyciela doprowadza do zawarcia tzw. "pustej" umowy, bowiem ubezpieczony, mimo zachowania ze swej strony wszystkich warunków umowy, w tym opłacania składek, w rzeczywistości nie otrzymuje należnej mu ochrony, zaś ubezpieczyciel otrzymuje czystą składkę bez jakiegokolwiek ryzyka ubezpieczenia. Nie sposób bowiem wykluczyć sytuacji, w której śmierć bądź choroba ubezpieczonego, choćby pośrednio wynikała z przyczyn, które były zdiagnozowane lub leczone przed objęciem ubezpieczeniem (np. nadciśnienie, cukrzyca może być powodem zawału lub udaru).

 

Uzasadnienia dla tego typu praktyk możemy doszukiwać się w kosztach tego typu ubezpieczeń, które z założenia są o wiele tańsze dla klienta, niż indywidualne umowy ubezpieczenia. Ze stanowiskiem tym nie sposób się zgodzić, bowiem umowa ubezpieczenia, bez względu na to czy ma charakter indywidualny czy grupowy, zawsze stanowi umowę najwyższego zaufania.

 

Świadczenie z ubezpieczenia osobowego nie ma charakteru odszkodowawczego, a w szczególności jego celem nie jest naprawienie szkody poniesionej przez bank wskutek zaprzestania spłacania zadłużenia przez kredytobiorcę. W szczególności odnosi się to do zaliczenia otrzymanego przez bank świadczenia ubezpieczyciela na poczet zadłużenia ubezpieczonego kredytobiorcy.

 

A co w sytuacji, gdy świadczenie otrzymane przez bank od ubezpieczyciela przewyższa kwotę zadłużenia?

 

Umowa z bankiem może oczywiście przewidywać obowiązek przekazania nadwyżki na rzecz wskazanych osób lub spadkobierców ubezpieczonego, ale w razie braku takiego zastrzeżenia jest wątpliwe, by istniała do tego podstawa prawna. Ostatecznie oznacza to konieczność uznania, że bank będzie mógł zachować taki nadzwyczajny przychód.

 

Innym problemem występującym niekiedy w praktyce jest brak po stronie ubezpieczonego lub jego spadkobierców bezpośredniego roszczenia do ubezpieczyciela w razie zajścia wypadku. Niejednokrotnie zdarza się, że ubezpieczyciel odmawia spełnienia świadczenia, powołując się na okoliczności wyłączające jego odpowiedzialność. Bank, któremu przysługuje odpowiednie roszczenie jako uposażonemu lub cesjonariuszowi, niekiedy nie jest skłonny go dochodzić ze względu na szerszą współpracę wiążącą go z ubezpieczycielem. Interes w spełnieniu świadczenia przez ubezpieczyciela mają wówczas jego spadkobiercy, gdyż ewentualne spełnienie świadczenia przez ubezpieczyciela pomniejszy ich zadłużenie, jednak podstawa dla bezpośredniego roszczenia o zapłatę w stosunku do ubezpieczyciela nie jest oczywista.

 

Odnosząc się do takiej sytuacji w wyr. z 22.2.2012 r. (I ACA 752/11) SA w Białymstoku uznał, że "powódka jako następca prawny zmarłego kredytobiorcy, objętego grupowym ubezpieczeniem na życie na podstawie umowy zawartej przez udzielający kredytu bank i pozwanego ubezpieczyciela, w której przewidziano możliwość zapłaty sumy ubezpieczenia wyłącznie na żądanie ubezpieczającego banku, ma interes prawny w ustaleniu, że jego śmierć była wypadkiem ubezpieczeniowym, z którym wiąże się obowiązek spełnienia przez ubezpieczyciela przewidzianego w umowie świadczenia art. 805 § 1 KC i art. 808 § 1 i 3 KC)". W uzasadnieniu tego wyroku jednocześnie uznano, że powódce nie przysługują dalej idące roszczenia, a w szczególności roszczenie o nałożenie na ubezpieczyciela obowiązku spełnienia świadczenia na rzecz banku.

 

Przyjęty w powyższym orzeczeniu wniosek co do istnienia interesu prawnego należy odnieść  także do sytuacji, w której wypadkiem ubezpieczeniowym jest inne zdarzenie niż śmierć ubezpieczonego. Wówczas sam ubezpieczony ma interes w ustaleniu obowiązku świadczenia przez ubezpieczyciela. Jeżeli pomimo ustalenia odpowiedzialności ubezpieczyciela, bank nadal nie będzie chciał podjąć kroków w celu wyegzekwowania świadczenia, należy uznać, że ubezpieczonemu lub jego spadkobiercom przysługuje z tego tytułu odpowiedni zarzut w stosunku do banku.

 

W praktyce problemy związane z niechęcią banków do dochodzenia roszczeń w stosunku do ubezpieczycieli mogą być również rozwiązywane w wyniku zastosowania rekomendacji, zasad dobrych praktyk i innych instrumentów o charakterze niewiążącym. Zgodnie z § 20 ust. 1 wydanej przez Związek Banków Polskich rekomendacji dobrych praktyk na polskim rynku bancassurance w zakresie ubezpieczeń ochronnych powiązanych z produktami bankowymi, w przypadku częściowej lub całkowitej odmowy wypłaty świadczenia przez ubezpieczyciela, jeżeli bank uzna za niezasadne dalsze dochodzenie roszczenia, na wniosek osoby uprawnionej albo spadkobiercy bank powinien dokonać przelewu wierzytelności przysługującej mu do ubezpieczyciela, aby umożliwić dalsze dochodzenie roszczenia.

 

Jak widać nie w każdej sytuacji zakup ubezpieczenia grupowego w banku w celu zabezpieczenia kredytu będzie korzystnym rozwiązaniem. Alternatywą mogą być indywidualne ubezpieczenia na życie. Przed zakupem takiej polisy ubezpieczyciel czyli zakład ubezpieczeń sprawdzi nasz stan zdrowia (w razie potrzeby skieruje na dodatkowe badania lekarskie). Po pierwsze chroni to ubezpieczonego przed  odmową spełnienia świadczenia, gdyż fakty dotyczące stanu zdrowia będą już znane w momencie wystawienia polisy. Po drugie właścicielem polisy jest osoba ubezpieczona, na której spoczywają wszystkie prawa i obowiązki związane z posiadaną polisą.  Będzie to droższe rozwiązanie, ale będąc właścicielem takiej polisy mamy wpływ na jej zakres i czas działania.

 

Podsumowując, ubezpieczenie na życie ma zapewnić bezpieczeństwo finansowe w przypadku zaistnienia nieprzewidzianych zdarzeń. Dlatego, aby mogło ono spełnić swoją rolę musi ponad wszelką wątpliwość gwarantować wypłatę pieniędzy. W doborze ubezpieczenia dopasowanego do potrzeb klienta bardzo ważna jest rola profesjonalnego doradcy. Jak to zwykle bywa tych nieprofesjonalnych weryfikuje rynek, ale czasami szkody jakich w tym czasie narobią są trudne do naprawienia.

 

21.03.2019r