W niektórych przypadkach uzasadnieniem odmowy wypłaty odszkodowania jest wskazanie, braku przyczyny zewnętrznej jako siły sprawczej zaistniałego wypadku. Powoduje to nie spełnienie jednego z warunków odpowiedzialności, który stanowi conditio sine qua non (warunek konieczny) powstania urazu.

Co to takiego jest ta przyczyna zewnętrzna?  

Przepisy nie definiują "zewnętrznej przyczyny wypadku". Powszechnie przyjmuje się jednak, że może nią być każdy czynnik zewnętrzny pochodzący spoza organizmu poszkodowanego, zdolny – w istniejących warunkach – wywołać szkodliwe skutki (wyrok Sądu Najwyższego z 18.08.2009 r., I PK 18/09).

Wymaganie, aby istniała jakaś zależność między czynnikiem oddziałującym  a zewnętrznością, inaczej mówiąc byleby istniał związek przyczynowy między urazem i czynnikiem pochodzącym spoza organizmu poszkodowanego. Dodatkowym warunkiem jest, że czynnik ten ma zadziałać w ramach nagłego zdarzenia (czyli szybko).

Czy potknięcie się o własną nogę a w konsekwencji upadek i uraz ręki wypełni definicję przyczyny zewnętrznej wypadku?

Warto w tym przypadku zastanowić się co spowodowało opisywany uraz. Każdy z nas słyszał o zjawisku zwanym grawitacja. Jest ona naturalnym efektem przyciągania ziemskiego. Każde swobodnie spadające ciało podlega temu działaniu, tzn. ziemia przyciąga nas i wszystko co się znajduje na jej powierzchni. Grawitacja stanowi uniwersalną przyczynę zewnętrzną. SN w wyroku z dnia 02.09.2019r sygn. akt I UK 347/19 zwraca uwagę, że incydentalne zaburzenie równowagi, niespowodowane chorobą samoistną, ale uwarunkowaniami pracy (wykonywanie czynności przy krawędzi, na wysokości 1 metra) stanowi przyczynę zewnętrzną wypadku przy pracy-upadku z tej wysokości.

Wracając do naszego pytania należy zauważyć, że potknięcie wywołało ciąg następujących po sobie zdarzeń: utrata równowagi→ nagłe uderzenie→ uraz. Okazuje się, że to kontakt z podłożem (nagłe uderzenie) lub innym obiektem jest bezpośrednim warunkiem powstania uszkodzeń i urazów. Właśnie to gwałtowne zetknięcie się ręki, głowy lub innej części ciała z podłogą będzie bezpośrednią przyczyną powstałych uszkodzeń ciała. Orzecznictwo Sądu Najwyższego jest od pewnego czasu jednolite. W uzasadnieniu wyroku z dnia 4 marca 2013r. w sprawie I UK 505/12 Sąd stwierdził, że zewnętrzną przyczyną sprawczą wypadku może być impuls powodujący wypadek i wyzwalający w jego toku czynnik zewnętrzny powodujący uraz lub śmierć (...). Należy to rozumieć w ten sposób, że wypadek musi być wywołany taką przyczyną, zaś uraz spowodowany wypadkiem jest skutkiem działania czynnika zewnętrznego, pochodzącego spoza organizmu poszkodowanego.

A co w sytuacji jeśli ten ciąg zdarzeń będzie miał początek w schorzeniu osoby poszkodowanej, czyli wywoła go przyczyna wewnętrzna?

Uraz doznany w wyniku nagłego zdarzenia spowodowanego epileptyczną utratą świadomości w miejscu pracy może być poczytany za spowodowany przyczyną zewnętrzną, jeżeli warunki pracy wywarły wpływ na jego rozmiar, np. w sytuacji, gdy podczas upadku z powodu utraty przytomności pracownik stracił rękę urwaną przez maszynę (wyrok Sądu Najwyższego z 12.10.2007 r., I UK 205/07). Według tej reguły uznaje się za wypadek przy pracy upadek pracownika na skutek utraty przytomności wynikającej ze skłonności do omdleń, gdy doznanie urazu następuje wskutek uderzenia o twarde podłoże lub upadku z wysokości. W takich przypadkach przyczyną sprawczą doznanych uszkodzeń ciała pracownika jest nie tylko sam atak choroby powodujący utratę przytomności, lecz i czynnik zewnętrzny, którego wystąpienie powoduje uraz. Oczywistą rzeczą jest, że leżąc w momencie ataku w łóżku najprawdopodobniej nie dojdzie do żadnego urazu.

Sąd Najwyższy kwalifikując jako wypadek przy pracy (w drodze do/z pracy) uderzenie poruszającym się samochodem w przeszkodę zauważa, że wystarczającym do przyjęcia jest ustalenie zaistnienia przyczyny zewnętrznej. Uraz powstał na skutek zjechania pojazdu z drogi i uderzenia w betonowy przepust, choć przyczyną zdarzenia było zasłabnięcie bądź zaśnięcie kierowcy (uzasadnienie wyroku z 27.04.2009 r., I UK 336/08).

W innej sytuacji Sąd Najwyższy zwraca uwagę, że odnosząc się do analizowanego przypadku należy stwierdzić, że sam napad padaczki (jako przyczyna wewnętrzna) nie powinien być traktowany jako przyczyna doznanego przez pracownika urazu (złamanie nosa), bowiem uraz ten był zapewne spowodowany inną przyczyną, tym razem już zewnętrzną (np. nagłym upadkiem). Taki upadek i uderzenie o podłoże mogłyby w sensie bezpośredniości stanowić przyczynę zdarzenia.

Wyrok SN z dnia 16.01.2019r sygn.. akt I PK 215/17, śmierć pracownika w wyniku zmian w narządzie wewnętrznym dotkniętym schorzeniem samoistnym (np. zawał serca) może zostać uznana za wypadek przy pracy tylko w przypadku wystąpienia szczególnych, nadzwyczajnych okoliczności towarzyszących świadczeniu pracy, które jako przyczyna zewnętrzna spowodowały zaostrzenie istniejącego już procesu chorobowego. Może to oznaczać wyjątkowy stres lub wysiłek, który dla danej osoby w danym dniu był nie do zniesienia.

Zakłady ubezpieczeń, ale także i ZUS bardzo często powołują się przy odmowie uznania roszczenia na brak przyczyny zewnętrznej oraz błędnie przyporządkowują fazę bezpośredniości, która miała wpływ na powstanie urazu. Należy dodać, że poprawnie sklasyfikowane przyczyny wypadku, przesłanki jego powstania  pozwoli na uniknięcie zbędnych przepychanek pomiędzy zakładem ubezpieczeń a poszkodowanym.

Adam Stefański

12.02.2021r