Popełnienie przez ubezpieczonego samobójstwa samo przez się nie zwalnia ubezpieczyciela z obowiązku zapłacenia odszkodowania. Następuje to jedynie wówczas, gdy doszło do niego przed upływem 2 lat od zawarcia umowy ubezpieczenia. Takie rozwiązanie jest uzasadnione tym, że targnięcie się na własne życie nie może być traktowane jako wypadek losowy.

Działanie z zamiarem popełnienia samobójstwa, noszonego przez dłuższy czas, nie będzie wyłączać odpowiedzialności ubezpieczyciela (po upływie terminu 2-letniego lub krótszego określonego w umowie lub OWU, nie krótszego jednak niż 6 miesięcy od zawarcia umowy).

Wprowadzenie minimalnego terminu 6 miesięcy ma więc na celu nie tyle ochronę interesu ubezpieczyciela, ale interesu publicznego, z którym sprzeczne byłoby istnienie regulacji prawnych sprzyjających popełnianiu samobójstw.

Samobójstwo w rozumieniu komentowanego przepisu powinno być działaniem rozmyślnym, podjętym w celu pozbawienia się życia. Ubezpieczony musi więc działać z zamiarem bezpośrednim (dolus directus) popełnienia samobójstwa.

Na tym tle, Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 24 czerwca 2015 r. sygn.. akt VI ACa 859/14 uznał, że nie jest możliwe przyjęcie, iż ubezpieczony, który popełnił samobójstwo, może zataić w deklaracji ryzyka okoliczności stanowiące przyczynę wypadku ubezpieczeniowego. Śmierć samobójcza nie może być przecież – w rozumieniu art. 815 § 3 k.c. - "skutkiem okoliczności" niepodanych do wiadomości ubezpieczyciela, skoro jej przyczyną  jest w takim wypadku samobójstwo. W chwili zawierania umowy ubezpieczenia nie sposób racjonalnie oczekiwać od ubezpieczonego, że będzie przewidywał przyszły stan psychiczny towarzyszący ewentualnej decyzji o popełnieniu samobójstwa. Jedynie teoretycznie można by rozważać sytuację, w której ubezpieczyciel oczekiwałby od ubezpieczonego w chwili zawierania umowy deklaracji - zakładając dopuszczalność takiego pytania chociażby ze względów etycznych - co do zamiaru popełnienia samobójstwa po upływie 2 lat od zawarcia umowy. Tylko bowiem w takim wypadku ewentualne samobójstwo mogłoby być postrzegane w kategoriach "skutków okoliczności", które nie zostały podane do wiadomości ubezpieczyciela.

Co istotne, Sąd nie zaakceptował tezy strony pozwanej, że depresja była przyczyną samobójstwa. Jednocześnie nie wykluczył, iż okoliczność ta zwiększała prawdopodobieństwo samobójstwa. Być może nawet wpłynęła w jakiś sposób na decyzję. Tym samym, zatajenie depresji mogło mieć znaczenie. Jednak w aktualnym brzmieniu art. 815 § 3 k.c. istotny wymiar ma jedynie nieujawnienie ubezpieczycielowi informacji dotyczących okoliczności, będących przyczyną wypadku ubezpieczeniowego. W niniejszej sprawie taką przyczyną było samobójstwo, będące wynikiem świadomej decyzji.

Problemy może budzić natomiast sytuacja, w której umowa ubezpieczenia zawierania jest na cudzy rachunek (zwłaszcza w ubezpieczeniach grupowych), a ochrona ubezpieczeniowa następuje w terminie innym niż termin zawarcia umowy ubezpieczenia. Wykładnia językowa komentowanej regulacji nakazuje przyjąć, że termin, od którego liczyć należy odpowiedzialność ubezpieczyciela, rozpoczyna się od chwili zawarcia umowy. Jednocześnie względy natury celowościowej przemawiają za tym, by termin ten liczony był od chwili objęcia danej osoby ochroną ubezpieczeniową. W przeciwnym wypadku może dochodzić do sytuacji, w których ubezpieczony przystępuje do ubezpieczenia po upływie 2-letniego terminu od zawarcia umowy, co prowadzić będzie do tego, że ubezpieczyciel może ponosić odpowiedzialność nawet wtedy, gdy samobójstwo ubezpieczonego nastąpi następnego dnia po zawarciu umowy.

A co w sytuacji zmiany przez pracodawcę (ubezpieczającego), zakładu ubezpieczeń (ubezpieczyciela)? Czyli krótko mówiąc przyjęcie nowej oferty ubezpieczenia grupowego.

Warto w tym miejscu przybliżyć Wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 5 grudnia 2017 r. I ACa 649/17, który m.in. zwraca uwagę na redakcję art. 833 k.c. Według Sądu ustawodawca nie dostrzega specyfiki umów ubezpieczenia grupowego, charakteryzujących się znaczną płynnością osób ubezpieczonych (np. w zakładzie pracy, w którym przystępują do ubezpieczenia nowi pracownicy) lub też zakłada, że przepis ten nie ma zastosowania do umów ubezpieczenia grupowego "opartych na ryzyku przeciętnym". Zważywszy jednak, że umowy ubezpieczenia grupowego w ogóle nie znajdują - jak do tej pory - regulacji w przepisach kodeksu cywilnego w praktyce ubezpieczeniowej przyjęto interpretować początek biegu terminu określonego w art. 833 k.c. w ubezpieczeniach grupowych jako początek odpowiedzialności ubezpieczeniowej w stosunku do danej osoby ubezpieczonej.  

Po przystąpieniu do ubezpieczenia grupowego pracownik ma ograniczony wpływ na to, któremu ubezpieczycielowi pracodawca powierzy w przyszłości ubezpieczenie pracowników. W przypadku zaś zmiany ubezpieczyciela, ma (w rozumieniu pracownika) miejsce kontynuacja ochrony wynikającej z ubezpieczenia grupowego, po zgłoszeniu stosownej deklaracji. Przyjęcie, iż w przypadku każdorazowej zmiany przez pracodawcę ubezpieczyciela, termin określony w art. 833 k.c. biegnie od początku, skutkuje pozbawieniem uposażonego realnej ochrony, którą daje mu art. 833 k.c. Ubezpieczający i ubezpieczyciel mieliby możliwość dowolnego wydłużania okresu karencji, tylko poprzez zmianę ubezpieczyciela. Według Sądu Apelacyjnego wykładnia przepisu z art. 833 k.c. w przypadku ubezpieczenia grupowego dwuletni (o ile nie został skrócony) termin jest zachowany w przypadku ciągłości ubezpieczenia, bez względu na zmianę w międzyczasie ubezpieczyciela. Za taką wykładnią przemawiają przede wszystkim względy celowościowe, dla jakich ustawodawca zastrzegł w tym przepisie termin dwóch lat od zawarcia umowy ubezpieczenia. Według ustawodawcy, po upływie dwóch lat urywa się już związek przyczynowy między zawarciem umowy ubezpieczenia na życie a decyzją o samobójstwie i zgon z tej przyczyny należy traktować równorzędnie ze zgonami z innych przyczyn.

Komentowana regulacja znajduje zastosowanie tylko w przypadku ubezpieczenia na życie. Nie odnosi się natomiast do samobójstwa ubezpieczonego z tytułu następstw nieszczęśliwych wypadków. Śmierć samobójcza nie może być uznawana w żadnym wypadku za nieszczęśliwy wypadek. W konsekwencji ubezpieczyciel nie będzie zobowiązany do spełnienia świadczenia w następstwie nieszczęśliwego wypadku także wtedy, gdy do samobójstwa doszło po upływie dwóch lat od zawarcia umowy ubezpieczenia.

 

14.03.2021r

Adam Stefański